wtorek, 18 grudnia 2007

Jak rozmawiać z lekarzem?

Od ponad siedmiu lat udzielam się po lekarskiej stronie "barykady" w relacji lekarz - pacjent. Jako student i stażysta miałem okazję towarzyszyć w pracy wielu medykom w Polsce i zagranicą, zarówno tym dobrym jak i tym złym. Wyrobiłem sobie zdanie na temat światka medycznego i światka pacjentów. Będąc lekarzem nieustannie pracuję nad doskonaleniem swoich kompetencji. Dzisiaj - wyjątkowo chciałbym zająć się czymś z goła odmiennym - mianowicie: kompetencjami Pacjenta.

Zapytasz dlaczego?

Niemalże każdego dnia widuję, że jedni Pacjenci radzą sobie w kontaktach z lekarzami lepiej inni natomiast gorzej.

Jak to się dzieje? Od czego to zależy?
Co Ty - jako Pacjent możesz zrobić w tej sprawie, w sprawie która Cię dotyczy?


Ano możesz zrobić wiele. Poniżej kilka konkretnych wskazówek.

Na wizytę przychodź zawsze punktualnie, optymalnie na kilka minut przed umówioną godziną.

Jak uzyskać najlepszą poradę lekarską?

Idąc do lekarza nie możesz obawiać się zadawania pytań. Przed wizytą
w gabinecie zaplanuj o co chcesz zapytać - zapisz sobie na kartce 3 - 4 pytania.
Pacjenci z przygotowanymi wcześniej pytaniami nie tylko są dobrze postrzegani w
oczach lekarza, ale także bardziej zadowoleni z wizyty i lepiej reagują na leczenie.
Pisząc pytania, pod każdym z nich zostaw trochę miejsca by zanotować odpowiedź jaką na nie uzyskałeś.

Nie musisz iść samemu...

Jeśli obawiasz się iść samemu - zawsze możesz rozważyć obecność kogoś bliskiego
podczas wizyty. Gdy nasze zdrowie zaczyna szwankować zwykle jesteśmy zmieszani,
złościmy się, że musimy być na łasce innych, cierpimy na brak komfortu psychicznego.
Ponadto, gdy znajdziesz się w takiej sytuacji może być Ci trudno omówić swój stan
zdrowia i objawy w sposób racjonalny i obiektywny. Szczególnie wtedy, warto poprosić kogoś zaufanego, by Ci towarzyszył podczas rozmowy z lekarzem.

Na czym polega rola Pacjenta i czy ma on jakieś obowiązki?

Rolą Pacjenta jest dobrze poinformować o stanie własnego zdrowia. Gdy ją właściwie
odegrasz poczujesz, że masz wpływ na przebieg kuracji i szybciej wyzdrowiejesz.
Obowiązkiem Pacjenta jest mówić lekarzowi "prawdę, samą prawdę i tylko
prawdę". Gdy lekarz o cokolwiek pyta, nie wolno Ci ukrywać faktów takich jak
nadużywanie alkoholu, używanie narkotyków, stosowanie leków bez recepty, uczulenia,
czy zmiany w okolicach intymnych. Co do tego nie mamy wątpliwości, prawda?

Nic na siłę...

Jeżeli stosunek lekarza do Ciebie, kontakt z nim, jego reputacja, czy wysokość
honorarium nie zadowala Cię, to najlepszym rozwiązaniem jest poszukać innego lekarza.
Czasami trzeba dokonać wyboru między pozostaniem w pobliżu domu, gdzie poziom
usług jest średni, a "podróżowaniem", gdzie oferowana opieka jest na wyższym
poziomie.

Jak rozmawiać z lekarzem o problemach ze snem?

Po pierwsze nie wstydź się o tym rozmawiać. Jeśli kłopoty ze snem są Twoją największą dolegliwością - powiedz o tym wprost i jednoznacznie.
Lekarz powinien zaproponować Ci sensowne rozwiązanie problemu, jeśli nie będzie w stanie poproś go, by Ci polecił dobrego psychiatrę lub psychoterapeutę.

Porozumiewanie się zawsze jest procesem dwukierunkowym. Pacjent i lekarz wspólnie ponoszą winę, jeśli nie uda im się wzajemnie zrozumieć.
Mam nadzieję, że po lekturze tego posta i zastosowaniu się do przytoczonych wskazówek zamiast winy będziesz odczuwać satysfakcję po kolejnej wizycie u lekarza, a i lekarz Twój będzie cieszył się ze swojego sukcesu terapeutycznego.


Pozdrawiam
Konrad Kokurewicz

Jeśli Twoim zdaniem ten post jest OK, to wykop go tutaj.

1 ilość komentarzy:

Mackie_Messer pisze...

Hej, ciekawy blog, chociaż narazie dość krótki. Zainspirował mnie Twój wpis o wczesnym wstawaniu i od jutra, przez następny tydzień mam zamiar przetestować wstawanie o 6:00 (do tej pory wstaję zwykle około 9:00-9:30, a kładę się spać 00:00-1:00). Dam znać, czy udało mi się przestawić.

Chciałem natomiast zainteresować Cię, jeśli do tej pory o tym nie słyszałeś, pewną szczególną kategorią snów, nazywaną umownie "sny świadome". Mniejsza o nazwę, ogólnie sny takie wyróżniają się od innych tym, że w pewnym momencie, w czsie snu, uświadamiamy sobie, że śnimy i uzyskujemy pewną kontrolę nad tym snem. Poziom tej kontroli może być różny, czasem można tylko reagować na niezależny od nas przebieg snu, np. zacząć latać, a czasami można przebieg ten dowolnie kształtować, np. przenieść się w inne miejsce lub spotkać osobę znaną z rzeczywistości.
W każdym razie ja sam, gdy o takim rodzaju snu przeczytałem, byłem zaskoczony i pomyślałem sobie, że to pewnie jeden z wymysłów pseudonauki spod znaku "ery wodnika". Jednak ciekawość zwyciężyła i postanowiłem spróbować, czy uda mi się doświadczyć takiego snu. Nie będę tu opisywał metod, których próbowałem, chyba, że będziesz ciekaw, natomiast powiem tylko, że w końcu mi się udało. Świadome sny rzeczywiście występują i każdy może je osiągnąć.

Czy warto? Warto. Pamięta się je dłużej i wyrazniej, niż zwykłe sny, wrażenie przy pierwszych takich snach jest niesamowite. Można latać, przechodzić przez ściany, w zasadzie można robić wszystko (łącznie z seksem :P). Naprawdę warto spróbować.
Przy okazji myślę, że gdyby niektórzy ludzie wiedzieli jakie niesamowite rzeczy można robić we śnie, nie sięgaliby po narkotyki.

Jeśli chciałbyś się dowiedzieć czegoś więcej, to mogę Ci opisać na bazie własnych doświadczeń.
Pozdrawiam!

Adam Sz.